"Credo in unum sanctam catholicam et apostolicam ecclesiam"

wyznanie wiary

Sobota, 23 września 2017 r.

Wspomnienie św. Pio z Pietrelciny, prezbitera Andrzeja, Antoniego, Bogusława, Bogusławy, Elżbiety, Jana, Konstancjusza, Krzysztofa, Liwiusza, Piotra, Piusa, Poli, Tekli, Zachariasza, Zofii Czytania z Pisma Świętego: 1 Tm 6,13-16; Ps 100,1-5; Łk 8,4-15 A kiedy rzesze wielkie zbiegły się do Niego ze wszystkich miast, powiedział im taką oto przypowieść: Wyszedł siewca, aby zasiać swe ziarno. A kiedy rzucał ziarno, jedno upadło obok drogi, zostało zdeptane, a potem ptaki niebieskie wydziobały je. A inne padło na skałę: wzeszło i uschło, bo nie miało wilgoci. Jeszcze inne upadło wśród cierni: razem z nim wzrastały ciernie i zagłuszyły je. Jeszcze inne wreszcie upadło na dobrą ziemię: to wzrosło i wydało plon stokrotny. Mówiąc to wołał: Kto ma uszy do słuchania, niech słucha. A uczniowie pytali Go, co by ta przypowieść mogła znaczyć. Wtedy im powiedział: Wam dane jest poznać [wprost] tajemnice królestwa Bożego, innym zaś w przypowieściach, żeby patrząc nie widzieli i słuchając nie rozumieli. A oto, co oznacza przypowieść: Ziarnem jest słowo Boże. Ci, co są obok drogi, to ludzie, którzy słuchają [słowa Bożego], lecz potem przychodzi szatan, zabiera z ich serc słowo, ażeby nie byli przez wiarę zbawieni. Ci, co są na skale, to ludzie, którzy usłyszawszy słowo, przyjmują je z radością, ale brak im korzeni: wierzą do pewnego czasu, a gdy przyjdą pokusy, odstępują. To zaś, co padło między ciernie, oznacza ludzi, którzy usłuchali [słowa Bożego], lecz odchodząc, przez troski, bogactwa i rozkosze życia są niejako zduszeni i nie wydają owocu. To wreszcie, które się znalazło na dobrej ziemi, oznacza ludzi o dobrym i szlachetnym sercu. Ci, usłyszawszy słowo, zatrzymują je i wydają owoc w cierpliwości.

Biblia Warszawsko-Praska, Łk 8,4-15

Znów pastor zamordowany w Indiach. Nie zabijajcie chrzescijan!

2017-07-20, KL

W Indiach zamordowano zwierzchnika lokalnej wspólnoty protestanckiej w stanie Pendżab. Przedstawiciele Kościoła uznali to za kolejny atak przeciwko tamtejszym chrześcijanom. Sultan Masih był pastorem pentekostalnej „Świątyni Bożego Kościoła” w miejscowości Slem Tabri. Nie miał wrogów ani konfliktów z sąsiadami. Kule dosięgły go 15 lipca przed kościołem, gdy rozmawiał przez telefon komórkowy. Zamachowcami było dwóch mężczyzn, którzy przyjechali pod kościół na motocyklu.
Zamach spowodował protesty bliskich zabitego i członków jego wspólnoty, którzy na kilka godzin zablokowali pobliską autostradę żądając wyjaśnienia zbrodni. Po incydencie władze wzmocniły policyjną ochronę kościołów, przyznały odszkodowanie wdowie po zamordowanym pastorze oraz zaoferowały jego dzieciom pracę.
Miejscowy ordynariusz katolicki bp Franco Mulakkal uznał zamach za atak na całą wspólnotę chrześcijańską. Zaznaczył, że zabójcy dobrze wiedzieli, do kogo strzelają i że wydarzenie wstrząsnęło wszystkimi wyznawcami Chrystusa. Z kolei przewodniczący Wszechindyjskiej Rady Chrześcijan Sajan George potępił „kulturę linczu i bezprawie”, jakie panują na znacznym obszarze Indii, nakręcając spiralę nienawiści i bezkarności. „My chcemy pokoju. Przemoc i zabójstwa są sprzeczne z nauczaniem każdej religii” – stwierdził przedstawiciel indyjskich chrześcijan.

KONTAKT

Wyślij wiadomość, jeśli masz ciekawą informację i chcesz się nią z nami podzielić...

Dalej »