Ze wstydem przyglądam się politycznym akcjom inicjowanym w Polsce w obronie chrześcijaństwa. Nigdzie w Europie nie prześladuje się chrześcijan, Za to prześladowań dyskryminacji i poniżenia doświadczają codziennie chrześcijanie w Azji i w Afryce, Fundacja Christiani mając stały kontakt z chrześcijanami w Kandhamal w Indiach ma bardzo dużo informacji o tym, że chrześcijanie codziennie doświadczają tam dyskryminacji i poniżenia z powodu wyznawanej wiary. Dobrze byłoby abyśmy więcej o nich myśleli i stale ich wspierali, Tymczasem ostatnio okazało się, że jedyny program jaki umożliwiał symboliczne wsparcie edukacji dzieci z rodzin chrześcijańskich w Indiach w rejonie Kandahamal, jaki od trzech lat prowadziła Caritas Polska został przerwany. Taką decyzje podjął Zarząd Caritas Polska. To bardzo zła decyzja. Zbudowanie tego programu i nawiązanie współpracy z chrześcijanami z parafii z Balliguda w Kandhamal oddalonej od nas o ponad 6000 kilometrów kosztowało wiele pracy i wysiłku społeczników z Fundacji Christiani. Caritas Polska zgodziła się przeznaczać 5000 USD rocznie na ten program, Jak możną było to zaprzepaścić? Nasi bracia z Indii odczuli to bardzo boleśnie. Wiele dzieci z chrześcijańskich rodzin w Kandhamal straci szanse na kontynuowanie nauki. Zarząd Caritas Polska zapewne wypłaci sobie stosowne pensje i premie. Nikt im nagle nie zatrzyma pensji. Szkoda bo ktoś kto sprawuje nadzór nad Caritas Polska powinien rozliczyć Zarząd Caritas Polska za takie skandaliczne decyzje.KL.






