Wzrastając w jedności.
Rozważanie.
W przeddzień swojej śmierci Jezus modlił się o jedność tych, których dał mu Ojciec: „aby wszyscy stanowili jedno… aby świat uwierzył”. Złączeni z Nim, jak latorośl z krzewem winnym, pokrzepiamy się tym samym sokiem, który nas ożywia.
Każda tradycja stara się doprowadzić nas do sedna naszej wiary: do komunii z Bogiem przez Chrystusa w Duchu Świętym. Im mocniej żyjemy w tej komunii, tym bardziej jesteśmy złączeni z innymi chrześcijanami i całą ludzkością. Paweł ostrzega nas przed postawą, która już zagroziła jedności pierwszych chrześcijan: przed absolutyzacją własnej tradycji ze szkodą dla jedności Ciała Chrystusowego. Wówczas różnice, zamiast wzbogacać, dzielą. Św. Paweł miał bardzo szeroką wizję: „Wszystko jest wasze, wy natomiast Chrystusa, a Chrystus Boga” (1 Kor 3,22-23).
Wola Chrystusa kieruje nas na drogę jedności i pojednania. Zobowiązuje nas również do zjednoczenia naszej modlitwy z Jego modlitwą: „aby wszyscy byli jedno… aby świat uwierzył” (J 17,21).
„Nigdy nie popadajcie w zgorszenie podziału chrześcijan, którzy tak chętnie wyznają miłość bliźniego, a mimo to pozostają podzieleni. Jedność Ciała Chrystusa uczyńcie swoją żarliwą troską.”
Modlitwa
Duchu Święty,
ożywiający ogniu, czułe tchnienie, przyjdź i zamieszkaj w nas.
Odnów w nas pragnienie jedności,
abyśmy żyli ze świadomością łączącej nas więzi.
Niech wszyscy, którzy we chrzcie przyodziali się w Chrystusa,
połączą się, dając wspólne świadectwo nadziei, która ich podtrzymuje.






