„Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem”
Rozważanie.
W przeddzień śmierci Jezus ukląkł, aby umyć nogi swoim uczniom. Znał trudy wspólnotowego życia oraz znaczenie przebaczenia i wzajemnej służby. „Jeśli cię nie umyję” – powiedział do Piotra – „nie będziesz miał udziału ze mną”.
Piotr przyjął Jezusa u swoich stóp; został umyty i dotknięty pokorą i łagodnością Chrystusa. Później podążał za przykładem Jezusa i służył wspólnocie wiernych wczesnego Kościoła.
Jezus pragnie, aby życie i miłość krążyły w nas jak soki w winorośli, tak aby wspólnoty chrześcijańskie stanowiły jeden krzew. Ale dziś, podobnie jak kiedyś, nie jest łatwo żyć razem. Często mamy własne ograniczenia. Czasami nie potrafimy kochać tych, którzy są nam bliscy we wspólnocie, parafii lub rodzinie. Są chwile, kiedy nasze relacje całkowicie się rozpadają .
W Chrystusie jesteśmy wezwani, byśmy nieustannie byli przyodziewani we współczucie. Świadomość, że Bóg nas kocha, pobudza nas do przyjmowania siebie nawzajem z naszymi mocnymi i słabymi stronami. Wówczas Chrystus jest pośród nas.
„Nie posiadając prawie nic, czy jesteś sprawcą pojednania w tej wspólnocie miłości, która jest Ciałem Chrystusa, Jego Kościołem? […] Nie jesteś już sam we wszystkim, co robisz razem ze swoimi braćmi i siostrami. Wraz z nimi jesteś wezwany do życia przypowieścią o wspólnocie.”
Modlitwa
Boże, nasz Ojcze,
objawiasz nam swoją miłość przez Chrystusa
i przez naszych braci i siostry.
Otwórz nasze serca, abyśmy mogli akceptować się wzajemnie
i mimo naszych różnic żyć we wspólnocie.
Pozwól nam żyć w jedności,
aby zajaśniał dar, którym jest każda osoba.
Bądźmy odbiciem Trójjedynego Boga.






